Zdrowie

Jak się nie przeziębić i świetnie wyglądać zimą – PRAKTYCZNY PORADNIK przygotowany przez „Święcicki Zdrój”

co roku to samo – jak tylko zaczynają grzać kaloryfery, ciebie zaczyna swędzieć skóra. na nogach. na dłoniach. na klatce piersiowej. wszędzie! winą jest ciepłe, suche powietrze, przez które twoja skóra więdnie na wiór. jak temu zaradzić?

Przez cały sezon jesienno-zimowy nasza skóra narażona jest na szereg niszczących ją czynników: podmuchy zimnego, mroźnego powietrza na zewnątrz, a w pomieszczeniach – susza i żar. Centralne ogrzewanie sprawia, że bardziej niż latem, to właśnie zimą narażeni jesteśmy na odwodnienie. Nie czujemy tego, ponieważ w upalne dni bardziej doskwiera nam pragnienie. Ale nasz organizm wysyła sygnały alarmowe – jednym z nich jest właśnie sucha skóra i powiększone, nieestetycznie wyglądające pory na twarzy. Dlaczego? Ponieważ organizm potrzebuje płynów, by wydalić toksyny. Gdy nie dostarczamy mu wystarczającej ilości wody, zaczyna szukać innych dróg na „wyrzucenie” szkodliwych substancji. Stąd zimowe problemy z cerą, wypryski, ropne zmiany na skórze.

CZEMU CENTRALNE OGRZEWANIE WYSUSZA? 

Kaloryfery, którymi zastąpiliśmy stare, używane jeszcze przez naszych dziadków piece kaflowe, mogą nadmiernie nagrzewać i wysuszać powietrze w pomieszczaniach. Optymalna dla naszego ciała temperatura to ok. 20 stopni Celsjusza. Kaloryfer często ogrzewa pokój nawet do 25 stopni! Efekt? Wiecznie przeziębione dzieci, złuszczający się naskórek na nogach i rękach, naelektryzowane włosy, wysuszona śluzówka w nosie, drapiący kaszel w gardle… Można jeszcze długo wymieniać. Czy są jakieś sposoby, by się przed tym uchronić?

PRAKTYCZNY PORADNIK

  1. Pij minimum 2 litry wody źródlanej dziennie. Najlepiej alkalicznej, ponieważ najszybciej się przyswaja. Woda poprawi wygląd twojej skóry „od wewnątrz”, likwidując problemy ze złuszczającym się, suchym naskórkiem. Woda alkaliczna, czyli ta o zasadowym odczynie, przeznaczona jest do codziennego stosowania. Możesz też używać jej do przyrządzania swoich ulubionych zimowych napojów: aromatycznej, korzennej herbaty i kawy. Pamiętaj jednak, że kofeina odwadnia, więc każdą filiżankę kawy uzupełnij szklanką wody.
  2. Kładź mokre ściereczki bądź pieluchy tetrowe na kaloryfery. Być może ta rada wyda Ci się głupia, ale to jeden z lepszych – i tanich! – sposobów na nawilżenie suchych pomieszczeń. Możesz także ustawić miskę z wodą w pobliżu grzejników. Jeśli dodasz do niej kilka kropli olejku eterycznego  – parując będzie pięknie pachnieć! Innym sposobem jest wieszanie prania w głównym pomieszczeniu. Schnące ubrania skutecznie nawilżą powietrze. Pamiętaj! Wilgoć sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów, dlatego oprócz nawilżania pamiętaj o codziennym, choćby kilkuminutowym wietrzeniu pomieszczeń.
  3. Używaj nawilżaczy powietrza. Ta opcja jest nieco droższa od mokrych ręczników, ale bardziej estetyczna. Nawilżacze mają ciekawe, nowoczesne kształty i kolory. Działają w taki sposób, że napełnia się je wodą, która następnie jest podgrzewana i odparowywana do pomieszczenia. Często oprócz nawilżania mają także opcję „jonizowania” powietrza. W naturalnym, nie miejskim środowisku obecność jonów dodatnich i ujemnych w powietrzu skutecznie neutralizuje szkodliwe czynniki i utrzymuje czystość powietrza na właściwym poziomie. Analogicznie działa generator jonów.
  4. Natłuszczaj skórę. Oprócz nawilżania cery od wewnątrz przyda jej się także ochrona przed lodowatym wiatrem w postaci tłustego kremu. Nie musisz wydawać na niego grubej kasy – dermatolodzy są zdania, że najlepiej działa zwyczajna wazelina. Jest doskonałym izolatorem i chroni skórę zarówno przed wiatrem i mrozem, jak i ostrym, zimowym słońcem. To brzmi absurdalnie, ale wysuszać może również kąpiel – „twarda” woda z dodatkiem kamienia oraz używane przez nas na co dzień mydła i żele kąpielowe. Dlatego wieczorem również dobrze jest wsmarować w siebie pachnący, tłusty krem. Warto jednak pamiętać o tym, że lekarze są zgodni co do tego, że żaden krem nie będzie tak dobry dla naszej skóry zimą jak regularne nawodnienie.

 

POZNAJ NAJLEPSZY SPOSÓB NA PRZEZIĘBIENIE

Nasze ciała w większości składają się z wody. Same płuca to w 85% woda! Dlatego regularne spożywanie płynów w czasie, gdy dopada nas przeziębienie, błyskawicznie pomaga w walce z usuwaniem toksyn, bakterii i wirusów z organizmu. Co więcej, picie wody zimą zapobiega przeziębieniom. Zacznij każdy dzień od szklanki wody z cytryną – udowodniono, że witamina C spożywana w okresie jesienno-zimowym wzmacnia odporność.

Odwodnienie jest jedną z przyczyn gorączki, kataru i kaszlu. Potrzebujemy dużej ilości wody, aby wydalić śluz zbierający się w naszym organizmie w czasie choroby. Picie wody ułatwia też kaszlenie, które pomaga nam w wydaleniu śluzu. Woda rozluźnia bowiem flegmę i łagodzi podrażnienia gardła.

Co jeszcze? Regularne picie wody zimą wzmacnia układ odpornościowy. Przez cały rok powinniśmy intensywnie się nawadniać, ale w okresie jesienno-zimowym jest to tak samo istotne, jak w czasie upałów. Niedobór wody zimą powoduje: bóle głowy, rozdrażnienie, zmęczenie, brak koncentracji, zwiększoną podatność na infekcje.

Zimą warto sięgać po wodę alkaliczną. Codzienne spożycie wody źródlanej Święcicki Zdrój może przyczynić się do zachowania zdrowia, dobrego samopoczucia i odpowiedniej kondycji organizmu. Herbata i kawa, po które często sięgamy, aby się rozgrzać w zimne dni, mają odczyn kwaśny. Dlatego woda alkaliczna (zasadowa) doskonale zneutralizuje ich negatywny wpływ na nasz organizm.

Jak pić? Część osób popełnia błąd i dba jedynie o to, by wypijać określoną ilość wody w ciągu dnia bez zwracania uwagi na sposób picia. Przez to zdarza się, że piją w niewłaściwy sposób i tak naprawdę wcale nie nawadniają organizmu. Jak więc powinno się pić?Przede wszystkim małymi łykami i często! To najważniejsza zasada, o której powinien pamiętać każdy. Najlepiej wypijać pół albo maksymalnie 1 szklankę wody na raz. Jeżeli wypijemy szybko 500-1000 ml (co zdarza się szczególnie często po dużym wysiłku fizycznym albo po dłuższym okresie niepicia), to większość wody przejdzie do płynu pozakomórkowego, obniży ciśnienie osmotyczne i przez to obciąży krążenie, a woda i tak zostanie szybko wydalona przez nerki i z potem. Kiedy pijemy małymi łykami, to utrata wody jest mniejsza i wolniejsza.Należy też pamiętać, że gdy udało nam się już ugasić pragnienie, to nie znaczy jeszcze, że organizm jest już nawodniony. W takich sytuacjach zazwyczaj wymagane jest dalsze uzupełnianie płynów małymi łykami.

 

Power by

Download Free AZ | Free Wordpress Themes