„Dieta powinna łączyć to, co zdrowe z tym, co lubimy jeść!” – o swojej misji opowiada założycielka cateringu dietetycznego Schudnij ze smakiem

Uroda Zdrowie

„Dieta powinna łączyć to, co zdrowe z tym, co lubimy jeść!” – o swojej misji opowiada założycielka cateringu dietetycznego Schudnij ze smakiem

Marzeniem każdego, kto zaczynał swoją przygodę ze zdrową żywnością jest, by zachować swoje ulubione smaki i potrawy, a jednocześnie chudnąć jedząc zdrowe, pełne witamin, świeże produkty. Czy to w ogóle da się pogodzić? Okazuje się, że tak!

Czytaj więcej

Nawodnienie organizmu seniora

Zdrowie

Nawodnienie organizmu seniora

„Społeczeństwo się starzeje” – współcześnie to niestety przykry fakt wynikający z ujemnego przyrostu naturalnego: urodzeń notuje się coraz mniej, a liczba zgonów wciąż rośnie… Nietrudno zauważyć, że kolejka u lekarza to w większości osoby starsze i seniorzy, których organizm jest słabszy i bardziej podatny na choroby, niż u osób w kwiecie wieku. mając w rodzinie seniora – ukochaną babcię, dziadka, czy nawet pradziadków, pragniemy dla nich wszystkiego, co najlepsze, dbamy więc o nich najlepiej jak tylko potrafimy. edukujemy się w zakresie zdrowego żywienia, szukamy porad i wskazówek. Niestety często zapominamy o odpowiednim nawodnieniu, które – jak się okazuje – odgrywa bardzo ważną rolę w diecie seniora. dlaczego?

 

Istotne działanie wody w diecie seniora

Woda, dzięki swoim prozdrowotnym właściwościom ma ogromny wpływ na funkcjonowanie organizmu, zwłaszcza wśród osób w podeszłym wieku. Należy pamiętać, że wraz z wiekiem zawartość wody zmienia się: 25-35 ml/kg – taką więc ilość wody i płynów należy wypijać w ciągu dnia, jaka stanowi ok. 2000 ml dla kobiety i 2500 ml dla mężczyzn. Widocznie redukuje zmarszczki, ponieważ nawilża komórki twarzy. Zmarszczki to przecież nic innego, jak efekt coraz gorszego nawodnienia komórek. U starszych osób niewystarczające nawodnienie doprowadza do zaburzeń rytmu serca i problemów z wydalaniem moczu czy zmian ciśnienia krwi.

 

Dlaczego woda alkaliczna dla seniora to dobry wybór?

Woda alkaliczna jest wodą, która charakteryzuje się wysokim odczynem pH powyżej 7,5. Inna nazwa, z którą możecie się spotkać to woda zasadowa. Większość wód butelkowanych, dostępnych na naszym rynku ma pH w okolicach 7, to samo tyczy się wód wodociągowych. Między innymi dlatego wybierając zwykłą wodę, nawet pijąc jej dzienną, zalecaną dawkę – możemy nadal nie być odpowiednio nawodnieni, a organizm będzie miał trudności w utrzymaniu odpowiedniego bilansu kwasowo-zasadowego. Dołóżmy do tego dietę przeciętnego człowieka, który prowadzi siedzący tryb życia, spożywa małą ilość warzyw, a w jego diecie dominuje mięso i zakwaszenie organizmu gotowe. Stąd też należy podkreślić, że wysokie pH wody alkalicznej ma ogromne znaczenia dla naszego zdrowia. Taka wartość pH sprawia, że bardziej nawadniamy organizm, przez co skuteczniej oczyszczamy go z toksyn, zapewniamy sobie lepsze samopoczucie, więcej energii i poprawę koncentracji. Woda ta pozwala na utrzymanie prawidłowego bilansu kwasowo-zasadowego w organizmie oraz wpływa  korzystnie na prawidłowe funkcjonowanie  układu mięśniowego oraz  pokarmowego. Sam mechanizm działania wody alkalicznej ma zdrowotne działanie oparte o chemiczne i fizjologiczne struktury naszego organizmu. W dodatku woda zasadowa:

MA WPŁYW NA UKŁAD POKARMOWY – u osób w podeszłym wieku problemy z żołądkiem, dwunastnicą, czy jelitami to bardzo częste zjawisko. Warto zatem sięgać po wodę alkaliczną, korzystnie bowiem wpływa na żołądek – to w nim znajduje się kwas solny nadający sokowi żołądkowemu odczyn kwaśny. Kwas solny pełni ważną funkcję w procesie trawienia, ale niestety ma silne właściwości żrące. Śluz występujący w żołądku chroni ściany żołądka przed kwasem solnym oraz samotrawieniem. Jednak zbyt duża ilość kwasu solnego w soku żołądkowym prowadzi do nadkwaśności i uszkodzenia naturalnej bariery ochronnej śluzu. Nadkwaśność może towarzyszyć chorobie wrzodowej żołądka, czy ostremu zapaleniu żołądka spowodowanemu stosowaniem salicylanów lub alkoholu, a także może występować u osób nadużywających mocnej herbaty i kawy, a także palaczy tytoniu. W przypadku narządu jakim jest jelito – należy pamiętać, że w wyniku ostrych biegunek może dojść do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie. Wskazane jest wówczas stosowanie diety oraz środków alkalicznych w celu neutralizacji nadmiaru kwasu solnego i zmniejszeniu jego skutków działania.

POPRAWIA KONCENTRACJĘ – ta u osób starszych ma niebagatelne znaczenie – towarzyszące im problemy z pamięcią znacznie utrudniają życie. W telewizji i radiu reklam o środkach na pamięć co nie miara, jednak ich działanie niestety nie zawsze okazuje się pomocne. Osoby, które regularnie spożywają wodę alkaliczną, odczuwają wzrost koncentracji, co znacznie ułatwia im codzienne funkcjonowanie. Stwierdza się również mniejszy poziom zmęczenia, które współcześnie towarzyszy wielu ludziom, stając się główną przyczyną braku energii i siły do działania.

MA DOBROCZYNNY WPŁYW NA UKŁAD NERWOWY – odpowiednie nawodnienie u seniora to lepsze samopoczucie oraz zmniejszenie podatności na stres, a tego starsi muszą szczególnie unikać, sprzyja on bowiem chorobom serca i układu nerwowego.

 

Co zrobić, gdy osoby starsze nie chcą pić?

Wypijanie 2-2,5l. wody dziennie przez seniorów może być ciężkie – często zapominają o jej spożyciu, a gdy już po nią sięgają, to zazwyczaj po to, by popić nią kolejną dawkę leków. A to niestety nie sprzyja odpowiedniemu nawodnieniu – wypijana ilość nie jest dostateczna. Jak więc zadbać o to, by seniorzy chcieli spożywać wodę nie tylko z przymusu? Mamy kilka wskazówek:

♦ sięgajmy po wodę przy starszych osobach – w ten prosty sposób przypomnimy im o ich pragnieniu.

♦ nie zmuszajmy ich do picia – to może doprowadzić do zestresowania ich, co w konsekwencji doprowadzi do zniechęcenia do picia. Lepiej będzie, gdy po prostu będziemy im to często proponować, w łagodny sposób, bez przymusu.

♦ dbajmy o to, by w zasięgu ich ręki zawsze znajdowała się butelka wody – to nie tylko będzie przypominać im o piciu, lecz także nie zmusi ich do wysiłku związanego z wstaniem po wodę, czy pójściem po nią do kuchni.

Pamiętajmy, że nawodnienie to nie jedynie woda. Serwujmy seniorom na obiad zupy, podawajmy im owocowe herbatki, czy lemoniady na bazie wody alkalicznej. Dużo wody znajduje się też w świeżych owocach i warzywach.

 

Odwodnienie u seniorów – jak je rozpoznać?

Odwodnienie osoby starszej może być niebezpieczne dla zdrowia i nieść za sobą poważne konsekwencje zdrowotne, dlatego najlepiej, gdy po prostu nie będą na nie narażone. Jednak, gdy zaczynamy u swych podopiecznych dostrzegać takie objawy, jak:

  • bóle i zawroty głowy,
  • ogólne osłabienie, brak sił,
  • zaburzenia świadomości,
  • problemy z widzeniem,
  • zapadnięte oczy,
  • utrata elastyczności skóry,
  • zagęszczony mocz,
  • zaparcia,
  • zaburzenia rytmu serca,

musimy koniecznie podać seniorowi wodę, a przy nasilonych objawach, koniecznie skonsultować się z lekarzem.

 

Jakie są skutki odwodnienia?

Odwodnienie powoduje niezdolność do połykania śliny, obrzęk języka, utratę świadomości, a skrajne odwodnienie może być przyczyną śmierci – jeżeli niedobór wody nie zostanie szybko wyrównany, organizm uruchamia mechanizmy obronne, aby zatrzymać jak najwięcej wody w ustroju. Nerki zmniejszają wydzielanie moczu – nawet poniżej 300ml na dobę – taka ilość nie wystarcza do usunięcia zbędnych produktów przemiany materii. W konsekwencji dochodzi do zatrucia organizmu. Na skutek utraty wody zmniejsza się również objętość płynów ustrojowych, w tym krwi krążącej w naczyniach, co może spowodować niedotlenienie serca, a nawet zatrzymanie jego pracy.

 

Alarm! Wrócił smog. Walcz z nim pijąc wodę!

Zdrowie

Alarm! Wrócił smog. Walcz z nim pijąc wodę!

jesienią WRACA SMOG. zaczyna się sezon grzewczy A GĘSTA, TRUJĄCA ZUPA WISI W POWIETRZU NAD NASZYMI GŁOWAMI. POLSKA ZNAJDUJE SIĘ W CZOŁÓWCE NAJBARDZIEJ ZANIECZYSZCZONYCH KRAJÓW ŚWIATA – AŻ 33 NA 50 NAJBARDZIEJ NARAŻONYCH NA SMOG MIAST EUROPEJSKICH LEŻY W NASZYM KRAJU. JAK WALCZYĆ ZE SZKODLIWYM WPŁYWEM SMOGU NA NASZ ORGANIZM?

Czytaj więcej

Woda mineralna a woda alkaliczna. Która lepsza?

Strefa wiedzy

Woda mineralna a woda alkaliczna. Która lepsza?

Niby woda to woda. tak – jeszcze do niedawna – każdy z nas podchodził do zakupy butelkowej wody pitnej. patrzyliśmy co najwyżej na to, czy jest gazowana, czy nie. DZIŚ W NAZEWNICTWIE WÓD MOŻNA NIEŹLE SIĘ POGUBIć: mineralna, źródlana, alkaliczna, niskosodowa, lecznicza… którą wybrać? A może nie powinniśmy ograniczyć się do jednej, ale różne rodzaje wody pić na przemian?

 

Badania dowodzą, że Polacy słabo znają się na wodach. Mówimy: „kup wodę mineralną”, a w restauracji „poproszę wodę mineralną”, a określenie to nie dotyczy przecież wszystkich dostępnych na naszym rynku wód. Wiemy już, że powinno się wypijać ponad 2 litry płynów dziennie – tylko po które sięgać? Postanowiliśmy stworzyć dla Was prosty i przejrzysty przewodnik po rodzajach wody, dzięki któremu wszystko stanie się jasne.

Zasady nazewnictwa wód w Polsce określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 31 marca 2011 r. w sprawie naturalnych wód mineralnych, wód źródlanych i wód stołowych. Zgodnie z nimi rozróżniamy następujące rodzaje wody:

PODZIAŁ WODY ZE WZGLĘDU NA ZAWARTOŚĆ SKŁADNIKÓW MINERALNYCH

1. WODA MINERALNA

  • NATURALNA

Woda mineralna to naturalna woda zawierająca co najmniej 1000 mg/dm³ rozpuszczonych składników stałych w postaci jonów. Pozyskuje się ją z odwiertów głębinowych z jednego złoża. Taka woda najczęściej ma stały skład chemiczny i może być bogata w minerały niezbędne dla naszego zdrowia. Powinna także zawierać co najmniej 250 mg dwutlenku węgla na litr (pochodzenia naturalnego) lub nie więcej niż 20 mg sodu na litr. Tego rodzaju wody mineralne w opakowaniach nie mogą zawierać składników potencjalnie toksycznych naturalnego pochodzenia w stężeniu szkodliwym dla zdrowia. Reguluje to poniższa tabela:

Naturalna woda mineralna dostarcza organizmowi wielu cennych składników, takich jak magnez, wapń czy sód. Doskonale gasi także nasze pragnienie. Ponieważ składniki te są w owej wodzie umieszczone niejako w sposób „naturalny”, są łatwo przyswajalne przez organizm. Jeśli nasze życie pełne jest stresu i zbyt często sięgamy po kawę, możemy sięgnąć po wodę z wysoką zawartością magnezu. Z kolei osoby pragnące wzmocnić kości powinny wybrać wodę mineralną o zwiększonej zawartości wapnia. Sportowcy mogą pić wodę bogatą w sód, gdyż składnik ten usuwany jest z ich organizmów wraz z potem. Wysoka zawartość składników mineralnych chroni przed miażdżycą, nadciśnieniem, osteoporozą, a nawet przed nowotworami. Wód mineralnych nie wolno podawać niemowlętom.

Pod względem mineralizacji naturalne wody mineralne dzielimy na:

  • BARDZO NISKOZMINERALIZOWANE (odpowiednie do codziennego spożycia przez wszystkich)
  • NISKOZMINERALIZOWANE (korzystne przy nadciśnieniu)
  • WYSOKOZMINERALIZOWANE (zakazane dla dzieci i przy schorzeniach nerek, doskonałe dla sportowców i osób pracujących fizycznie, które obficie się pocą).

Poniższa tabela określa normy mineralizacji wody:

  • LECZNICZA

To szczególna kategoria wód mineralnych. Woda lecznicza zawiera bardzo dużą ilość składników mineralnych: od 2000 mg/l do 24 000 mg/l. W związku z tym charakteryzują się indywidualnym  smakiem i zapachem. Polecana jest osobom chorym na wrzody, nieżyty, kamicę nerkową i inne dolegliwości przewodu pokarmowego. Można spożywać ją tylko pod okiem lekarza i w żadnym wypadku nie należy podawać jej dzieciom i niemowlętom.

2. WODA ŹRÓDLANA

Woda źródlana to woda o łącznej zawartości rozpuszczonych w niej minerałów pochodzenia naturalnego poniżej 500 mg na litr. Taka woda pochodzi z udokumentowanych zasobów podziemnych i czerpie się ją z ujęć zabezpieczonych przed czynnikami zewnętrznymi. Pod względem chemicznym i mikrobiologicznym musi być czysta, natomiast jej skład (ilość minerałów) może podlegać pewnym wahaniom, co zależy od sytuacji geologicznej podłoża. Woda źródlana jest czysta, zdrowa, przeznaczona do codziennego spożycia – nie tylko picia, ale i przygotowywania na niej potraw dla dorosłych i dzieci. Najczęściej taki rodzaj wody jest niskozmineralizowany.

3. WODA STOŁOWA

Kolejną kategorią butelkowanej wody pitnej, którą wymienia rozporządzenie Ministra, jest woda stołowa. Ten rodzaj wody – w przeciwieństwie do poprzednich – nie jest pochodzenia naturalnego. Uzyskuje się go w taki sposób, że do wód niskozmineralizowanych (źródlanych lub mineralnych) dodaje się pożądane składniki mineralne w postaci soli (siarczany magnezu, chlorki wapnia i magnezu, chlorki, siarczany lub wodorowęglany sodu i potasu). Taka woda może pełnić funkcje profilaktyczno-zdrowotne i być równie cenna, co naturalna woda mineralna. Najczęściej zetkniemy się z wodami wzbogaconymi w magnez lub wapń, gdyż tych cennych dla naszego zdrowia składników brakuje w codziennym pożywieniu.

PODZIAŁ WODY ZE WZGLĘDU NA ODCZYN PH:

Skala pH to ilościowa skala kwasowości i zasadowości roztworów wodnych związków chemicznych.

1. WODY KWAŚNE

Są to wody o odczynie pomiędzy 5 a 6 pH. Są bardzo niezdrowe dla naszego organizmu, ponieważ mogą doprowadzić do jeszcze większego zakwaszenia, które staje się powoli cywilizacyjną chorobą. Niestety większość najpopularniejszych polskich wód ma właśnie taki odczyn.

2. WODY NEUTRALNE 

Chemicznie czysta woda ma pH zbliżone do 7,0 – innymi słowy ma odczyn obojętny. Taka woda będzie obojętna dla naszego zdrowia – innymi słowy nie pogorszy naszego stanu, ale też nie będzie przeciwdziałać różnym schorzeniom.

3. WODA O ODCZYNIE ZASADOWYM – ALKALICZNA

Tak zwana „woda alkaliczna” to najlepszy z możliwych wyborów. Korzystnie działa na układ pokarmowy, gospodarkę kwasowo-zasadową oraz wodno-elektrolitową organizmu.  Wpływa na prawidłowe funkcjonowanie większości układów  w naszym organizmie. Pomaga ludziom cierpiącym na: zapalenie przełyku, chorobę refluksową przełyku i żołądka, wrzody żołądka oraz dwunastnicy. Woda alkaliczna jest bardzo pomocna w przypadku zaburzeń wodno-elektrolitowych podczas np. zatruć, wymiotów, biegunek, zespołu złego wchłaniania.

PODZIAŁ WODY ZE WZGLĘDU NA NASYCENIE DWUTLENKIEM WĘGLA

Rozporządzenie Ministra Zdrowia określa także kryteria klasyfikacji wody według stopnia jej nasycenia dwutlenkiem węgla oraz samego pochodzenia tego pierwiastka.

1. Według pochodzenia dwutlenku węgla w wodzie:
– Naturalne wody mineralne, naturalnie wysycone dwutlenkiem węgla
– Naturalne wody mineralne wzbogacone gazem ze źródła
– Naturalne wody mineralna nasycone dwutlenkiem węgla

2. Według stopnia nasycenia dwutlenkiem węgla:
– wody nienasycone dwutlenkiem węgla – niegazowane;
– wody niskonasycone dwutlenkiem węgla – do stężenia 1.500 mg/l CO2;
– wody średnionasycone dwutlenkiem węgla – od 1.500 do 4.000 mg/l CO2;
– wody wysokonasycone dwutlenkiem węgla – powyżej 4.000 mg/l CO2.

KTÓRA Z TYCH WÓD JEST NAJLEPSZA DLA NASZEGO ZDROWIA?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Tak naprawdę powinniśmy dobrać wodę indywidualnie do naszych potrzeb. Warto jednak pamiętać o tym, że przy wszechobecnym dziś stresie, życiu i jedzeniu w biegu, nadużywaniu kawy i herbaty, doskonałym wyborem wydaje się woda alkaliczna o zasadowym odczynie pH. Jeśli wykonujemy pracę fizyczną, zdecydowanie sięgnijmy po wodę wysokozmineralizowaną. Ale już gotować, robić gorące napoje i przyrządzać pokarmy dla dzieci powinniśmy zdecydowanie na wodzie niskozmineralizowanej, która jest najbezpieczniejsza dla naszego zdrowia.

Niezależnie od tego, którą wodę wybierzecie – pamiętajcie o tym, że wodę pić trzeba! Minimum 2 litry dziennie!

„Dziś ludzie wciąż szukają wymówek…” – inspirująca historia trenera personalnego Mariusza Janeckiego

Sport Zdrowie

„Dziś ludzie wciąż szukają wymówek…” – inspirująca historia trenera personalnego Mariusza Janeckiego

W KAŻDE WAKACJE WSTAWAŁ O 4:00 RANO, ŻEBY POBIEGAĆ PRZED PRACĄ. A POTEM SZEDŁ NA BUDOWĘ – 12 GODZIN CIĘŻKIEJ HARÓWKI, POWRÓT DO DOMU I SEN, A OD RANA ZNÓW TRENING. ŚWIEŻO PO MATURZE, GDY KOLEDZY Z TECHNIKUM IMPREZOWALI, OBLEWALI WEJŚCIE W DOROSŁOŚĆ, WYJEŻDŻALI NA WAKACJE, ON PRACOWAŁ, ŻEBY MÓC REALIZOWAĆ WŁASNE MARZENIA. TAK ROZPOCZĘŁA SIĘ HISTORIA MARIUSZA JANECKIEGO, JEDNEGO Z NAJLEPSZYCH TRENERÓW PERSONALNYCH W KRAKOWIE. TO OPOWIEŚĆ O TYM, JAK W BÓLACH RODZĄ SIĘ EKSPERCI.

Bycie trenerem personalnym oznacza kompleksową opiekę nad podopiecznymi. Dla  Mariusza wiąże się to z 24-godzinną dostępnością. Kiedy zabiera się za oglądanie serialu, dzwoni telefon. „Mariusz, wiesz co, nie ma tej mąki jaglanej, którą kazałeś mi kupić. Czy mogę wybrać jakiś zamiennik?”, „Halo, Mariusz? Mam ochotę na ciastko. Pomocy!”. Trochę psychologiem, trochę life coachem, a przy tym dietetykiem, instruktorem, nauczycielem i propagatorem zdrowego życia – tym wszystkim musi być trener personalny. Ogrom wiedzy, jaki trzeba przyswoić, a w dodatku świecić przykładem, wymaga poświęcenia całego swojego czasu. Janecki mówi: „Zajmuję się układaniem kompleksowych planów dietetycznych, treningowych oraz suplementacyjnych. Krótko mówiąc – pomagam osiągać klientom wymarzoną sylwetkę, poprzez świadczenie pełnych usług od A do Z.”

Janecki ze sportem związany był od najmłodszych lat. Dziś jest dyplomowanym Trenerem Personalnym, a sport to jego pasja i sposób na życie. Wspomina: „Zamiłowanie do kulturystyki i fitnessu oraz zdrowego stylu życia pojawiło się u mnie w wieku 14 lat, od tamtej pory jestem nieustannie związany z branżą Fitness &Wellness.” Na pytanie o wszechobecny „wysyp” trenerów personalnych, Janecki pobłażliwie się uśmiecha. „Słyszałem, że dziś można zrobić trzydniowy kurs przez internet, żeby dostać dyplom. I potem taka osoba uważa się za kompetentną! A przecież tutaj wszystko opiera się na żmudnie zdobywanej wiedzy, co trwa całe lata, ba! całe życie. Można jej szukać na kursach, w książkach, internecie, ale przede wszystkim liczy się praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka!”

A praktyką Janecki może pochwalić się niekrótką. Już w gimnazjum – wspólnie z bratem – kupili pierwszą sztangę, a tata pomógł im zamontować ławeczkę do ćwiczeń. „Pakowali” w domowych warunkach, niewiele wiedząc o technice, ale stopniowo dostrzegając efekty. Te pierwsze lata to czas wielu wyrzeczeń i poświęceń w imię swojej pasji.

Jest coś, czego Janecki wyjątkowo nie lubi u swoich podopiecznych. To wymówki, których wciąż szukają, żeby nie ćwiczyć, nie trzymać diety, odpuścić sobie. Jego zdaniem wynikają tylko i wyłącznie z lenistwa, a nie z braku czasu czy funduszy.

W czasach szkolnych co roku pracowałem całe wakacje. To była ciężka praca fizyczna po lekcjach – na dachach, na wysokościach. Dzięki zarobkom było mnie stać na trenowanie. Najpierw w domu, potem w Szczercowie na małej siłowni oddalonej o 10 km, by następnie dojeżdżać 30 km aż do Częstochowy. Już po maturze przez trzy miesiące wstawałem o 4:00 rano pobiegać, żeby później lecieć na 12 h do pracy na budowę, a wieczorem pakować na siłowni. Zero życia osobistego. Praca i treningi. Miałem CEL – chciałem go zrealizować.

Dzisiejszy świat sprzyja osobom pragnącym dbać o siebie. W sklepach dostępne są zdrowe produkty, w marketach możemy znaleźć bio-owoce i bio-warzywa hodowane na naturalnym nawozie, w większych i mniejszych miastach siłownie wyrastają „jak grzyby po deszczu”. Tym większy szacunek należy się komuś, kto swoją walkę o piękną sylwetkę i zdrowe odżywianie rozpoczął w czasach, gdy Polacy nie słyszeli o ksylitolu, kaszy jaglanej, amarantusie i nasionach chia. „W tamtych czasach szybko zacząłem wyróżniać się na tle kolegów. Poświęciłem się budowaniu sylwetki i edukacji na temat zdrowego stylu życia. Teraz tę pasję zmieniłem na pracę!” – śmieje się.

Nie zawsze jednak było tak kolorowo. Janecki miał bowiem drugą wielką miłość – piłkę nożną – z której musiał zrezygnować ze względu na brak funduszy. „Grałem od dziecka. W pewnym momencie dostałem nawet propozycję trenowania w europejskich klubach. Niestety koszta takiego wyjazdu znacznie przekraczały moje skromne możliwości. Marzenia o karierze piłkarza musiały ustąpić.”

Jako trener personalny Janecki wie, że odżywianie i nawodnienie jest niezwykle istotne w procesie kształtowania sylwetki. Woda odpowiada między innymi za regulację temperatury ciała, transport substancji, a także odgrywa bardzo ważną rolę podczas trawienia i rozpuszczania witamin. Dlatego każdy musi pamiętać o jej regularnym spożywaniu. Dzięki odpowiedniemu nawodnieniu wzmacnia się system immunologiczny i ograniczany jest proces starzenia i obumierania komórek.

Janecki codziennie zachęca swoich podopiecznych do picia wody przed, w trakcie i po treningach. Sprzyja to nie tylko efektywnym ćwiczeniom, dobremu samopoczuciu i energii, ale też pozwala szybciej zredukować tkankę tłuszczową. „A jednak woda wodzie nierówna” – dodaje trener – „pamiętam przypadek mojego klienta, który zawsze przed treningiem kupował sobie w sklepiku buteleczkę wody i popijał ją, ćwicząc. Czuł się okropnie, ćwiczenia w ogóle mu nie wychodziły, już po kilku minutach było mu niedobrze. Poradziłem mu: wiesz co, zmień wodę na inną. Już po kilku dniach zaobserwowaliśmy znaczną poprawę!”

Wszystkim swoim podopiecznym, zarówno tym, którzy borykają się z dużą otyłością, jak i tym, którzy budują sylwetkę kulturysty, Janecki zaleca picie źródlanej wody alkalicznej o pH powyżej 7,5 – czyli o zasadowym odczynie. A dlaczego? Bo pomaga ona w walce z potreningową bolesnością mięśni (tzw. zakwasy), nawadnia lepiej niż zwykła woda mineralna, łagodzi skutki złego odżywiania i wpływu substancji takich jak kofeina, nikotyna, alkohol na nasze ciała. „Zmiana naszej codziennej wody na alkaliczną może mieć kluczowy wpływ na zdrowie i samopoczucie” – podkreśla Janecki.

W dążeniu do sylwetki idealnej najlepiej zaufać ekspertom. Oddając się w ręce trenera personalnego mamy pewność, że zyskujemy przewodnika, mentora i kogoś, kto zmotywuje nas w chwilach kryzysu. Bo jak kończy Mariusz Janecki: „To, skąd pochodzisz bądź jaki masz status, jest sprawą drugorzędną. Dla mnie najważniejsze jest to, co chcesz dla siebie zrobić i jesteś w pełni świadom wysiłku jakiemu musisz sprostać!

 

 

 

Woda może smakować!

Strefa wiedzy

Woda może smakować!

Nietrudno zauważyć, że picie wody obecnie jest na czasie. Piją ją wszyscy – niezależnie od wieku, płci, czy stanu zdrowia. To ona jest podstawowym składnikiem naszego ciała, dlatego też spożywanie jej jest tak istotne. Świetnie gasi pragnienie i oczyszcza nasz organizm z toksyn. Mówi się, że każda butelkowana woda smakuje tak samo, jednak okazuje się, że nie zawsze. Skąd biorą się takie określenia wody jak „niesmaczna”, „dziwna”, „nieapetyczna”? Od czego zależą jej walory smakowe i jakie czynniki wpływają na jej smak?

Czytaj więcej

Wszystko zależy tylko ode mnie – rozmowa z Kamilem Wilkiem, trenerem i zawodnikiem brazylijskiego jiu-jitsu

Sport

Wszystko zależy tylko ode mnie – rozmowa z Kamilem Wilkiem, trenerem i zawodnikiem brazylijskiego jiu-jitsu

KAMIL „WILKU” WILK – TRENER  I ZAWODNIK BJJ (BRAZYLIJSKIEGO JIUJITSU) W SŁYNNYM VERA FIGHT CLUB W ŁODZI. MAGISTER WYCHOWANIA FIZYCZNEGO, zdobywca brązowego pasa BJJ, dwukrotny vice-mistrz europy adcc i uczestnik mistrzostwa świata adcc 2017 w fińskim espoo – OPOWIADA NAM O PRZYGOTOWANIACH DO MISTRZOSTW, TRENINGACH, DIECIE I NAWODNIENIU W ŻYCIU SPORTOWCA.

Na czym polega dyscyplina sportu, którą trenujesz?

Trenuję i nauczam brazylijskiego jiujitsu w odmianie submission fighting, która oznacza walkę bez kimon. Jest to połączenie zapasów, judo oraz różnego rodzaju „dźwigni” i „duszeń”, które mają na celu pokonanie przeciwnika. W tej walce nie ma bezpośrednich uderzeń, a jedynie same chwyty. Starcie w większości odbywa się w parterze. Sama nazwa dyscypliny wskazuje na jej pochodzenie: twórcą brazylijskiego jiu-jitsu był Japończyk Maeda Mitsuyo, który na początku XX wieku przeprowadził się do Brazylii, by tam zostać mistrzem Carlosa Gracie, 17-letniego Latynosa. Tak powstała nowa dyscyplina walki.

Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z brazylijskim jiu-jitsu?

Osiem lat temu poszedłem wraz z kolegą na trening. Od razu zakochałem się w tej dyscyplinie. Dlaczego? Przede wszystkim ujęło mnie to, że w tym sporcie wszystko zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Przykładowo w piłce nożnej, którą wcześniej lubiłem, zwycięstwo bądź porażka podlega współpracy jedenastu graczy. Kiedy jeden zawali, po boisku wciąż biega dziesięciu. Brazylijskie jiu-jistu jest sportem indywidualnym, więc kiedy zawalę – bo na przykład nie przygotowywałem się do walki wystarczająco solidnie – to mogę mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Z kolei zwycięstwo zależy tylko ode mnie – oczywiście wpływ na nie mają też inne osoby, jak sparingpartnerzy z którymi ćwiczę, ale na ostateczny wynik starcia w czasie zawodów ma wpływ tylko i wyłącznie moja walka.

Jak wygląda Twój trening oraz przygotowania do niego?

Sam jestem trenerem oraz zawodnikiem, więc trenuję z grupą podopiecznych. Zaczynamy od rozgrzewki, by przygotować mięśnie i lekko się zmęczyć. Muszą to być ćwiczenia związane bezpośrednio z brazylijskim jiujitsu, a więc w większości odbywają się w parterze. Rozciągamy szyję i nogi, przygotowujemy stawy do pracy. Następna część treningu to nauka i doskonalenie konkretnych technik walki. Pokazuję zawodnikom dwie, trzy techniki, a oni próbują ich w parach. Czasem muszą powtarzać ten sam ruch kilkadziesiąt razy, ponieważ chcę rozwinąć ich pamięć mięśniową. Wtedy podczas walki nie myśli się już o konkretnych segmentach ruchów, ale wykonuje się je niejako „automatycznie”. Każdy trening kończymy kilkuminutowymi sparingami. Tutaj rozpoczyna się rywalizacja między zawodnikami, a adrenalina i testosteron  napędza ich do walki. Niektórzy traktują trening bardzo ambicjonalnie, inni pamiętają, że służy on przede wszystkim podszkoleniu techniki. Moją rolą jako trenera jest czuwanie nad podopiecznymi i pokazywanie im kiedy przycisnąć, a kiedy odpuścić.

A jak wygląda walka w trakcie prawdziwych zawodów?

Każdy zawodnik walczy z przeciwnikiem o podobnym stopniu zaawansowania. Obowiązuje podział na biały, niebieski, purpurowy, brązowy i czarny pas. W przypadku odmiany bez kimon, odpowiednikiem pasów są lata stażu: do dwóch, pięciu oraz powyżej pięciu lat walk. Dzięki temu w czasie zawodów nie dochodzi do dysproporcji umiejętności pomiędzy rywalizującymi w parze zawodnikami.

Czy brazylijskie jiu-jitsu to sport popularny w Polsce?

Zdecydowanie tak. Kiedy ja zaczynałem, warunki były spartańskie, a ta dyscyplina u nas dopiero „raczkowała”. Teraz w Mistrzostwach Polski w BJJ startuje ponad tysiąc osób! Dla porównania – w judo lub zapasach liczba zawodników wynosi ok. 150. Popularności przysparza nam fakt, że walka parterowa jest elementem MMA.

We wrześniu w ostatniej chwili pojechałeś na Mistrzostwa Świata ADCC w Espoo. Jak to się stało?

W 2016 roku zdobyłem srebrny medal na Mistrzostwach Europy w Mainz, ale niestety tylko pierwsze miejsce mogło awansować do Mistrzostw Świata. Byłem o włos! Czułem się strasznie rozgoryczony. Na kolejnych Mistrzostwach Europy w 2017 – tym razem w Poznaniu – ta sama historia! Na dziesięć sekund przed końcem finałowej walki straciłem punkty i musiałem uznać wyższość rywala. Po raz kolejny złoty medal był o krok, lecz byłem zmuszony zadowolić się srebrem. Tymczasem na tydzień przed Mistrzostwami Świata  jeden z zakwalifikowanych zawodników – Eddie Cummings – był kontuzjowany i zdecydowano się zaproponować mi walkę w jego zastępstwie. Mistrzostwa Świata zorganizowane zostały w Espoo w Finlandii. Żeby w nich wystartować, musiałem zrzucić 8,5 kg w tydzień. Na domiar złego dwa tygodnie wcześniej doznałem poważnej kontuzji kolana. Nie mogłem jednak nie skorzystać z tej szansy. Sama obecność na mistrzostwach to wielka nobilitacja, niezależnie od wyniku starcia. Zrzuciłem tę wagę pod okiem profesjonalnego dietetyka. Nie zdradzę w jaki sposób, ponieważ jest to bardzo obciążające dla naszego zdrowia. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że kluczowe jest nawodnienie.

Jak wspominasz fińskie mistrzostwa?

Począwszy od standardu zakwaterowania, poprzez przyjazd do hotelu z lotniska, dojazd na halę i wyżywienie – wszystko na ogromny plus. Szesnastu zawodników z każdej kategorii wagowej ulokowano w tym samym hotelu, a atmosfera między nami była naprawdę ciepła. Nie odczuwałem zawiści i rywalizacji, przeciwnie – wymieniliśmy się swoimi doświadczeniami, zaprzyjaźniliśmy, pozapraszaliśmy nawzajem do swoich krajów.

Dlaczego sportowcy muszą pamiętać o nawodnieniu organizmu?

Ponieważ odwodnienie poniżej 5% powoduje znaczny spadek formy i wydolności fizycznej. Kiedy nie muszę drastycznie zbijać wagi na wielkie zawody, to nawodnienie jest kluczowe. Staram się dziennie pić 4-5 litrów wody alkalicznej. W przeciwnym wypadku czułbym się osłabiony. Ponadto przypominam moim zawodnikom o piciu. Po każdej sekcji treningowej mają minutę przerwy na wodę.

A sama dieta?

Z tym bywa różnie. Jestem tylko człowiekiem i czasami chciałbym zjeść coś niezdrowego. Ale gdy przygotowuję się do ważnych zawodów, wtedy naprawdę muszę uważać na to, co jem. Korzystam wtedy z porad dietetyka i z kateringu dietetycznego. Wtedy moje możliwości w trakcie zawodów i bezpośredniego starcia z przeciwnikiem są większe. Takie przygotowania zajmują mi od 8 do 12 tygodni. To wydaje się długo, ale przez ten okres czasu można zbudować bardzo dobrą formę!

 

 

Piciem wody zwalcz cellulit

Uroda

Piciem wody zwalcz cellulit

Pamiętacie słynną komedię w reżyserii Andrzeja Saramonowicza pt. Jak się pozbyć cellulitu?  W nielegalnej, podziemnej fabryce infernalny Cezary Kosiński nadzorował produkcję kosmetyków wygładzających wytwarzanych z… młodych, pięknych kobiet. My proponujemy nieco mniej upiorne rozwiązanie, by zwalczyć znienawidzoną „pomarańczową skórkę”. Rozwiązanie banalnie proste, po które możesz sięgnąć od ręki. To WODA!

„Nie jedz tyle pączków, będziesz mieć cellulit!”, „Nie siedź ciągle na krzesełku, będziesz mieć cellulit!” – pamiętasz, jak od dzieciństwa straszyła Cię matka? Cellulit to problem kobiet od pokoleń, którego żadna z nas nie chce mieć. Tylko, że według badań przeprowadzonych na Harvardzie prawie każda ma. Ale żeby skutecznie z nim walczyć, trzeba tego wroga poznać. Co to jest cellulit? Znawcy mówią na niego: „lipodystrofia typu kobiecego”. Pod tą skomplikowaną nazwą ukrywa się określenie stanu skóry, w którym występują zmiany w obrębie tkanki podskórnej. Zaburzony metabolizm sprawia, że komórki tłuszczowe nie tworzą regularnej powierzchni, ale zaczynają w niektórych miejscach rozrastać się bardziej, w innych mniej. Sprawia to wrażenie nieprzyjemnych „grudek” pod skórą.

Jedną z przyczyn powstawania „pomarańczowej skórki” jest zaburzona gospodarka hormonalna. Nadmiar estrogenu i progesteronu może powodować podskórne obrzęki, które utrudniają krążenie krwi. Hormony te osłabiają też elastyczność tkanek. To pierwszy krok ku wytwarzaniu się cellulitu. Teraz, kiedy wiemy już, że to żeńskie hormony są za niego odpowiedzialne, rozumiemy dlaczego problem z cellulitem mają tylko kobiety – co bywa tematem niewybrednych żartów naszych partnerów!

Grzeszki sprzyjające cellulitowi

W walce z hormonami i genami jesteśmy póki co bezsilne, ale są także inne sprzyjające cellulitowi czynniki, których eliminacja pomoże nam go przezwyciężyć. Jakie to grzeszki powodują, że on wciąż wraca na nasze uda i pupy?

1. Brak ruchu sprzyja „skórce pomarańczowej”. Siedzący tryb życia, unikanie sportu, samochód zamiast spaceru lub winda zamiast wejścia po schodach – niby małe, codzienne „występki”, ale bardzo nieprzyjemne w skutkach.

2. Nieodpowiednia dieta w której dominuje cukier, żywność wysokoprzetworzona, mrożona i gotowa typu fast-food. Odziedziczone skłonności genetyczne decydują o tym, w jakim tempie kalorie zamieniają się w tłuszcz, a w jakim go spalają. Nadmiar węglowodanów, tłuszczów i soli w diecie wpływa na szybsze tycie, a co za tym idzie – powstawanie cellulitu. Unikanie soli jest także istotne ze względu na zatrzymywanie wody w organizmie – kolejny sprzymierzeniec pomarańczowej skórki.

Jakie produkty żywnościowe powodują cellulit? 

  • słodycze
  • słone przekąski (czipsy, paluszki, krakersy)
  • tłuszcze zwierzęce
  • zupki i dania z proszku
  • potrawy smażone
  • fast-food 

3. Używki (alkohol, kofeina, nikotyna) wyostrzają apetyt i zawierają mnóstwo toksyn. Dodatkowo picie kawy powoduje wzrost kortyzolu we krwi – hormonu, który zdecydowanie pomaga cellulitowi się rozrastać. Alkohol to z kolei puste kalorie, które na pewno tylko nam zaszkodzą. Poza tym badania wykazały związek pomiędzy piciem alkoholu, a zwiększoną ilością estrogenu – a jego nadmiar, jak już wyjaśniliśmy powyżej, wcale nie jest taki fajny. Eksperci radzą też, by rzucić palenie, aby zredukować pomarańczową skórkę. Nikotyna i inne toksyny zawarte w papierosach sprawiają, że kobiety wychodzące „na dymka” dłużej zmagają się w walce z nadwagą i cellulitem, niż te, które są aktywne i bez nałogów.

4. Długie kąpiele w gorącej wodzie. To jedna z najgorszych wiadomości. Nasze relaksacyjne wylegiwanie się w wannie sprzyja znienawidzonym grudkom na udach… Zdecydowanie lepsze w walce z nim mogą okazać się prysznice: po pierwsze, nie wylegujemy się wtedy na pupie, tylko stoimy. Po drugie, naprzemienne oblewanie się ciepłą i zimną wodą poprawia mikrokrążenie skóry. Po trzecie: masaż strumieniem wody przeciwdziała obrzękom i zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.  Dlatego na długie, gorące kąpiele decyduj się tylko okazyjnie.

Teraz wiesz już, co SPRZYJA powstawaniu cellulitu – tym samym wiesz, czego unikać, aby się go nie nabawić, lub też by powstrzymać jego rozrost. A teraz kilka słów o tym, jak ZLIKWIDOWAĆ ten cellulit, który zdążył już pojawić się na Twoich pięknych krągłościach…

RODZAJE CELLULITU

Rozróżniamy kilka podtypów pomarańczowej skórki:

Niezależnie od tego, na który z trzech rodzajów cellulitu cierpisz, zawsze powinnaś pamiętać o nawodnieniu. Regularne picie wody w ilości 2 – 2,5 litrów dziennie pomaga w walce z pomarańczową skórką „od wewnątrz”. Dlaczego? Ponieważ oczyszcza ciało z toksyn, wypłukując je, pobudza do pracy wszystkie organy wewnętrzne, w tym nerki oraz  – paradoksalnie – walczy z nagromadzeniem nadmiaru płynów w organizmie. Nasz ekspert ds. żywienia, dr Domańska-Senderowska, tłumaczy:

Mechanizm gromadzenia wody zaczyna się wtedy, kiedy organizm „odkryje”, że wody  mu brakuje – czyli jest w deficycie. Wówczas zaczyna gromadzić i zatrzymywać tyle wody ile to możliwe, aby zapewnić sobie prawidłowe funkcjonowanie. Pamiętajmy, że nasz organizm jest nastawiony na przeżycie, dlatego  gromadzi jej zapas, tak aby wody nie zabrakło mu na podstawowe procesy.

Aby więc nie dopuścić do zatrzymania wody w tkance podskórnej, czego konsekwencją jest cellulit, należy PIĆ WODĘ. Uwaga – jednym z popularnych mitów jest przekonanie, jakoby picie kawy miało pomóc w likwidacji nieestetycznej skórki. Nic bardziej mylnego – picie kawy zwiększa ilość kortyzolu, który sprzyja cellulitowi, zamiast go likwidować. Kofeina zawarta w kawie może być natomiast składnikiem peelingu wcieranego w uda, co poprawi krążenie krwi.

Aby skutecznie walczyć z pomarańczową skórką, należy jednak pamiętać o rodzaju wody, którą wybieramy na co dzień. Warto wybierać tę o odczynie zasadowym i o niskim składzie mineralnym, ponieważ wysoko zmineralizowane, gazowane wody, obecne na większości półek sklepowych, mogą przyczynić się do zakwaszenia organizmu. Woda o pH powyżej 8,0 jest idealna do zwalczania pomarańczowej skórki. Na jednym z kobiecych forów internetowych użytkowniczki chwaliły się, że dzięki piciu ok. 3 l wody dziennie zredukowały cellulit aż o 60%! 

Sama woda może jednak nie wystarczyć, jeśli nie towarzyszy jej zdrowszy tryb życia, ruch, rezygnacja z używek czy słodkości. Warto więc w walce nastawić się na odrobinę poświęcenia, które na pewno się opłaci, gdy wybierzesz się do sklepu z bielizną po nowy, seksowny zestaw!

 

Syndrom dnia następnego. Woda kontra kac.

Zdrowie

Syndrom dnia następnego. Woda kontra kac.

Syndrom dnia następnego, czyli najpopularniej mówiąc kac jest reakcją naszego organizmu na zatrucie alkoholem i dopada większość osób po każdej mocno zakrapianej imprezie, a co za nim idzie – fatalny stan ciała i ducha. Nudności, wymioty, senność, otępienie, nadwrażliwość na dźwięk i światło, drżenie rąk, a w głowie uczucie wirującego samolotu – jak to mówią „kac morderca nie ma serca”.

Zaczynasz przysięgać sobie, że nigdy więcej tak nie skończysz i że przy najbliższej okazji nie wypijesz nawet łyczka alkoholu… Zmęczenie Cię przygnębia, nie masz siły nawet myśleć. Znasz to uczucie? Na kacu czujesz się bezsilnie i chcesz jakoś zaradzić przytłaczającym Cię dolegliwościom? Mamy kilka sposobów, które mogą okazać się pomocne. O czym pamiętać przed i podczas imprezy alkoholowej i jak się zabezpieczyć, by następnego dnia móc należycie funkcjonować?

Oto kilka drogocennych wskazówek:

• Nie spożywaj alkoholu na pusty żołądek

• Staraj się unikać kolorowych substancji alkoholowych, które są chemicznie barwione

• Pij dużo płynów – nawadniaj organizm, by nie narażać się na odwodnienie

• Nie łącz alkoholu z tytoniem – nikotyna zawarta w papierosach nie tylko sprzyja szybszemu upojeniu, ale w połączeniu z alkoholem czyni go bardziej toksycznym

• Jeśli to możliwe, nie mieszaj trunków różnego gatunku – takie właśnie połączenie wpływa na żołądek bardzo negatywnie i powoduje przykre objawy, tj. wymioty, nudności, ból głowy.

WODA NA KACA?

Zdecydowanie tak! Okazuje się, że woda jest najlepszym sposobem na walkę z kacem. Wypijaj jej dużo zarówno przed imprezą, jak i po niej. Picie wody następnego dnia pomoże zminimalizować objawy kaca i sprawi, że organizm odzyska utracone elektrolity. Po jaką wodę sięgać podczas kaca? Wybieraj wodę alkaliczną – z racji, że posiada wysoki odczyn pH, będzie w stanie ukoić Twój żołądek i pomoże przywrócić jego pracę na cały dzień. Woda zasadowa może neutralizować działanie kwasów w przewodzie pokarmowym oraz pomóc w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu.

Jakie napoje oprócz wody mogą okazać się pomocne w walce z kacem?

Sok pomidorowy – z racji, że zawiera dużo witamin oraz podobnie jak w przypadku wody alkalicznej – wysokie pH.

Rosół domowy – zawiera dużo składników odżywczych, pomaga żołądkowi sprawniej pracować, ponadto podany ze świeżą natką pietruszki, która zawiera dużo witaminy C usunie toksyny i wypłucze alkohol

Kefir – neutralizuje ujemne skutki spożycia alkoholu oraz gasi pragnienie, które silnie daje się we znaki zwłaszcza podczas kaca.

Napoje izotoniczne (nie należy mylić z napojami energetycznymi) – świetnie przeciwdziałają odwodnieniu i pomogą odnowić utracone elektrolity – zwłaszcza jeśli następują odruchy wymiotne.

MITY NA TEMAT KACA

Popularnym nawykiem na stało się picie piwa na kacu – spora rzesza osób uważa, że przyniesie ono pożądaną ulgę. Mówi się „czym się strułeś, tym się lecz„, jednak czy to aby na pewno racjonalne rozwiązanie? Musimy liczyć się z tym, że alkohol wypijany podczas kaca, tylko pogorszy sytuację, dlatego, że zawiera mnóstwo szkodliwych toksyn, a spożycie ich na pewno nie wpłynie na nasz organizm pozytywnie.

Czy mocna kawa na kacu na pewno nam pomoże? Niekoniecznie. Kawa, za pomocą swojego aktywnego składnika o silnym działaniu, jakim jest kofeina, z pewnością nas rozbudzi i może postawić na nogi. Jednak należy pamiętać o tym, że odwadnia nasz organizm, co nie przyczynia się do polepszenia naszego stanu, a wręcz pogarsza go. Musisz sięgać po dużo płynów, natomiast niekoniecznie dobrym rozwiązaniem będzie sięgnięcie po kawę. Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie wypicie dużej ilości wody – najlepiej o alkalicznym odczynie – odkwasi organizm i korzystnie wpłynie na pracę żołądka.

Kolejnym mitem jest mniemanie, iż spożyte przed snem środki przeciwbólowe pozwolą uniknąć kaca. Nic bardziej mylnego. Stosowanie jakichkolwiek silnych leków przeciwbólowych podczas upojenia alkoholowego jest silnie zabronione i może nieść za sobą nieprzyjemne i bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, m.in. podrażnienie lub uszkodzenie wątroby.

Stwierdzenie, iż konsumpcja posiłku przed snem pozwoli uchronić przed objawami kaca to również niestety kolejny mit, działanie takie bowiem ma sens znacznie wcześniej, czyli przed spożyciem alkoholu. Warto pamiętać, że posiłek bogaty w białka i tłuszcze spowolnią wchłanianie alkoholu, dzięki czemu do upojenia nie dojdzie zanadto szybko.

NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE?

Spożywanie takiej ilości alkoholu, która nie przyczyni się do powstania kaca. Konsumpcja alkoholu sama w sobie jest szkodliwa, z racji zawartych w nim substancji toksycznych, jednak jeśli już zdecydujemy się na picie, róbmy to z głową i dobierajmy ilość alkoholu do swoich możliwości. W ramach przestrogi pragniemy przypomnieć, że częste spożywanie alkoholu może nie tylko silnie uzależnić, lecz także doprowadzić do uszkodzenia organizmu. Głównie narażona jest wątroba oraz układ sercowo-naczyniowy. Alkohol zwiększa także ryzyko nowotworów. Wyżej wymienione sposoby na kaca pozwalają tylko zminimalizować objawy, ale nie zapobiegają jego szkodliwemu wpływowi na organizm.

 

Power by

Download Free AZ | Free Wordpress Themes