Piciem wody zwalcz cellulit

Zdrowie

Piciem wody zwalcz cellulit

Pamiętacie słynną komedię w reżyserii Andrzeja Saramonowicza pt. Jak się pozbyć cellulitu?  W nielegalnej, podziemnej fabryce infernalny Cezary Kosiński nadzorował produkcję kosmetyków wygładzających wytwarzanych z… młodych, pięknych kobiet. My proponujemy nieco mniej upiorne rozwiązanie, by zwalczyć znienawidzoną „pomarańczową skórkę”. Rozwiązanie banalnie proste, po które możesz sięgnąć od ręki. To WODA!

 

„Nie jedz tyle pączków, będziesz mieć cellulit!”, „Nie siedź ciągle na krzesełku, będziesz mieć cellulit!” – pamiętasz, jak od dzieciństwa straszyła Cię matka? Cellulit to problem kobiet od pokoleń, którego żadna z nas nie chce mieć. Tylko, że według badań przeprowadzonych na Harvardzie prawie każda ma. Ale żeby skutecznie z nim walczyć, trzeba tego wroga poznać. Co to jest cellulit? Znawcy mówią na niego: „lipodystrofia typu kobiecego”. Pod tą skomplikowaną nazwą ukrywa się określenie stanu skóry, w którym występują zmiany w obrębie tkanki podskórnej. Zaburzony metabolizm sprawia, że komórki tłuszczowe nie tworzą regularnej powierzchni, ale zaczynają w niektórych miejscach rozrastać się bardziej, w innych mniej. Sprawia to wrażenie nieprzyjemnych „grudek” pod skórą.

Jedną z przyczyn powstawania „pomarańczowej skórki” jest zaburzona gospodarka hormonalna. Nadmiar estrogenu i progesteronu może powodować podskórne obrzęki, które utrudniają krążenie krwi. Hormony te osłabiają też elastyczność tkanek. To pierwszy krok ku wytwarzaniu się cellulitu. Teraz, kiedy wiemy już, że to żeńskie hormony są za niego odpowiedzialne, rozumiemy dlaczego problem z cellulitem mają tylko kobiety – co bywa tematem niewybrednych żartów naszych partnerów!

Grzeszki sprzyjające cellulitowi

 

W walce z hormonami i genami jesteśmy póki co bezsilne, ale są także inne sprzyjające cellulitowi czynniki, których eliminacja pomoże nam go przezwyciężyć. Jakie to grzeszki powodują, że on wciąż wraca na nasze uda i pupy?

1. Brak ruchu sprzyja „skórce pomarańczowej”. Siedzący tryb życia, unikanie sportu, samochód zamiast spaceru lub winda zamiast wejścia po schodach – niby małe, codzienne „występki”, ale bardzo nieprzyjemne w skutkach.

2. Nieodpowiednia dieta w której dominuje cukier, żywność wysokoprzetworzona, mrożona i gotowa typu fast-food. Odziedziczone skłonności genetyczne decydują o tym, w jakim tempie kalorie zamieniają się w tłuszcz, a w jakim go spalają. Nadmiar węglowodanów, tłuszczów i soli w diecie wpływa na szybsze tycie, a co za tym idzie – powstawanie cellulitu. Unikanie soli jest także istotne ze względu na zatrzymywanie wody w organizmie – kolejny sprzymierzeniec pomarańczowej skórki.

Jakie produkty żywnościowe powodują cellulit? 

  • słodycze
  • słone przekąski (czipsy, paluszki, krakersy)
  • tłuszcze zwierzęce
  • zupki i dania z proszku
  • potrawy smażone
  • fast-food 

3. Używki (alkohol, kofeina, nikotyna) wyostrzają apetyt i zawierają mnóstwo toksyn. Dodatkowo picie kawy powoduje wzrost kortyzolu we krwi – hormonu, który zdecydowanie pomaga cellulitowi się rozrastać. Alkohol to z kolei puste kalorie, które na pewno tylko nam zaszkodzą. Poza tym badania wykazały związek pomiędzy piciem alkoholu, a zwiększoną ilością estrogenu – a jego nadmiar, jak już wyjaśniliśmy powyżej, wcale nie jest taki fajny. Eksperci radzą też, by rzucić palenie, aby zredukować pomarańczową skórkę. Nikotyna i inne toksyny zawarte w papierosach sprawiają, że kobiety wychodzące „na dymka” dłużej zmagają się w walce z nadwagą i cellulitem, niż te, które są aktywne i bez nałogów.

4. Długie kąpiele w gorącej wodzie. To jedna z najgorszych wiadomości. Nasze relaksacyjne wylegiwanie się w wannie sprzyja znienawidzonym grudkom na udach… Zdecydowanie lepsze w walce z nim mogą okazać się prysznice: po pierwsze, nie wylegujemy się wtedy na pupie, tylko stoimy. Po drugie, naprzemienne oblewanie się ciepłą i zimną wodą poprawia mikrokrążenie skóry. Po trzecie: masaż strumieniem wody przeciwdziała obrzękom i zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.  Dlatego na długie, gorące kąpiele decyduj się tylko okazyjnie.

Teraz wiesz już, co SPRZYJA powstawaniu cellulitu – tym samym wiesz, czego unikać, aby się go nie nabawić, lub też by powstrzymać jego rozrost. A teraz kilka słów o tym, jak ZLIKWIDOWAĆ ten cellulit, który zdążył już pojawić się na Twoich pięknych krągłościach…

RODZAJE CELLULITU

Rozróżniamy kilka podtypów pomarańczowej skórki:

Niezależnie od tego, na który z trzech rodzajów cellulitu cierpisz, zawsze powinnaś pamiętać o nawodnieniu. Regularne picie wody w ilości 2 – 2,5 litrów dziennie pomaga w walce z pomarańczową skórką „od wewnątrz”. Dlaczego? Ponieważ oczyszcza ciało z toksyn, wypłukując je, pobudza do pracy wszystkie organy wewnętrzne, w tym nerki oraz  – paradoksalnie – walczy z nagromadzeniem nadmiaru płynów w organizmie. Nasz ekspert ds. żywienia, dr Domańska-Senderowska, tłumaczy:

Mechanizm gromadzenia wody zaczyna się wtedy, kiedy organizm „odkryje”, że wody  mu brakuje – czyli jest w deficycie. Wówczas zaczyna gromadzić i zatrzymywać tyle wody ile to możliwe, aby zapewnić sobie prawidłowe funkcjonowanie. Pamiętajmy, że nasz organizm jest nastawiony na przeżycie, dlatego  gromadzi jej zapas, tak aby wody nie zabrakło mu na podstawowe procesy.

Aby więc nie dopuścić do zatrzymania wody w tkance podskórnej, czego konsekwencją jest cellulit, należy PIĆ WODĘ. Uwaga – jednym z popularnych mitów jest przekonanie, jakoby picie kawy miało pomóc w likwidacji nieestetycznej skórki. Nic bardziej mylnego – picie kawy zwiększa ilość kortyzolu, który sprzyja cellulitowi, zamiast go likwidować. Kofeina zawarta w kawie może być natomiast składnikiem peelingu wcieranego w uda, co poprawi krążenie krwi.

Aby skutecznie walczyć z pomarańczową skórką, należy jednak pamiętać o rodzaju wody, którą wybieramy na co dzień. Warto wybierać tę o odczynie zasadowym i o niskim składzie mineralnym, ponieważ wysoko zmineralizowane, gazowane wody, obecne na większości półek sklepowych, mogą przyczynić się do zakwaszenia organizmu. Woda o pH powyżej 8,0 jest idealna do zwalczania pomarańczowej skórki. Na jednym z kobiecych forów internetowych użytkowniczki chwaliły się, że dzięki piciu ok. 3 l wody dziennie zredukowały cellulit aż o 60%! 

Sama woda może jednak nie wystarczyć, jeśli nie towarzyszy jej zdrowszy tryb życia, ruch, rezygnacja z używek czy słodkości. Warto więc w walce nastawić się na odrobinę poświęcenia, które na pewno się opłaci, gdy wybierzesz się do sklepu z bielizną po nowy, seksowny zestaw!

 

 

 

 

Syndrom dnia następnego. Woda kontra kac.

Zdrowie

Syndrom dnia następnego. Woda kontra kac.

Syndrom dnia następnego, czyli najpopularniej mówiąc kac jest reakcją naszego organizmu na zatrucie alkoholem i dopada większość osób po każdej mocno zakrapianej imprezie, a co za nim idzie – fatalny stan ciała i ducha. Nudności, wymioty, senność, otępienie, nadwrażliwość na dźwięk i światło, drżenie rąk, a w głowie uczucie wirującego samolotu – jak to mówią „kac morderca nie ma serca”.

Zaczynasz przysięgać sobie, że nigdy więcej tak nie skończysz i że przy najbliższej okazji nie wypijesz nawet łyczka alkoholu… Zmęczenie Cię przygnębia, nie masz siły nawet myśleć. Znasz to uczucie? Na kacu czujesz się bezsilnie i chcesz jakoś zaradzić przytłaczającym Cię dolegliwościom? Mamy kilka sposobów, które mogą okazać się pomocne. O czym pamiętać przed i podczas imprezy alkoholowej i jak się zabezpieczyć, by następnego dnia móc należycie funkcjonować?

Oto kilka drogocennych wskazówek:

• Nie spożywaj alkoholu na pusty żołądek

• Staraj się unikać kolorowych substancji alkoholowych, które są chemicznie barwione

• Pij dużo płynów – nawadniaj organizm, by nie narażać się na odwodnienie

• Nie łącz alkoholu z tytoniem – nikotyna zawarta w papierosach nie tylko sprzyja szybszemu upojeniu, ale w połączeniu z alkoholem czyni go bardziej toksycznym

• Jeśli to możliwe, nie mieszaj trunków różnego gatunku – takie właśnie połączenie wpływa na żołądek bardzo negatywnie i powoduje przykre objawy, tj. wymioty, nudności, ból głowy.

WODA NA KACA?

Zdecydowanie tak! Okazuje się, że woda jest najlepszym sposobem na walkę z kacem. Wypijaj jej dużo zarówno przed imprezą, jak i po niej. Picie wody następnego dnia pomoże zminimalizować objawy kaca i sprawi, że organizm odzyska utracone elektrolity. Po jaką wodę sięgać podczas kaca? Wybieraj wodę alkaliczną – z racji, że posiada wysoki odczyn pH, będzie w stanie ukoić Twój żołądek i pomoże przywrócić jego pracę na cały dzień. Woda zasadowa może neutralizować działanie kwasów w przewodzie pokarmowym oraz pomóc w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu.

Jakie napoje oprócz wody mogą okazać się pomocne w walce z kacem?

Sok pomidorowy – z racji, że zawiera dużo witamin oraz podobnie jak w przypadku wody alkalicznej – wysokie pH.

Rosół domowy – zawiera dużo składników odżywczych, pomaga żołądkowi sprawniej pracować, ponadto podany ze świeżą natką pietruszki, która zawiera dużo witaminy C usunie toksyny i wypłucze alkohol

Kefir – neutralizuje ujemne skutki spożycia alkoholu oraz gasi pragnienie, które silnie daje się we znaki zwłaszcza podczas kaca.

Napoje izotoniczne (nie należy mylić z napojami energetycznymi) – świetnie przeciwdziałają odwodnieniu i pomogą odnowić utracone elektrolity – zwłaszcza jeśli następują odruchy wymiotne.

MITY NA TEMAT KACA

Popularnym nawykiem na stało się picie piwa na kacu – spora rzesza osób uważa, że przyniesie ono pożądaną ulgę. Mówi się „czym się strułeś, tym się lecz„, jednak czy to aby na pewno racjonalne rozwiązanie? Musimy liczyć się z tym, że alkohol wypijany podczas kaca, tylko pogorszy sytuację, dlatego, że zawiera mnóstwo szkodliwych toksyn, a spożycie ich na pewno nie wpłynie na nasz organizm pozytywnie.

Czy mocna kawa na kacu na pewno nam pomoże? Niekoniecznie. Kawa, za pomocą swojego aktywnego składnika o silnym działaniu, jakim jest kofeina, z pewnością nas rozbudzi i może postawić na nogi. Jednak należy pamiętać o tym, że odwadnia nasz organizm, co nie przyczynia się do polepszenia naszego stanu, a wręcz pogarsza go. Musisz sięgać po dużo płynów, natomiast niekoniecznie dobrym rozwiązaniem będzie sięgnięcie po kawę. Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie wypicie dużej ilości wody – najlepiej o alkalicznym odczynie – odkwasi organizm i korzystnie wpłynie na pracę żołądka.

Kolejnym mitem jest mniemanie, iż spożyte przed snem środki przeciwbólowe pozwolą uniknąć kaca. Nic bardziej mylnego. Stosowanie jakichkolwiek silnych leków przeciwbólowych podczas upojenia alkoholowego jest silnie zabronione i może nieść za sobą nieprzyjemne i bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, m.in. podrażnienie lub uszkodzenie wątroby.

Stwierdzenie, iż konsumpcja posiłku przed snem pozwoli uchronić przed objawami kaca to również niestety kolejny mit, działanie takie bowiem ma sens znacznie wcześniej, czyli przed spożyciem alkoholu. Warto pamiętać, że posiłek bogaty w białka i tłuszcze spowolnią wchłanianie alkoholu, dzięki czemu do upojenia nie dojdzie zanadto szybko.

NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE?

Spożywanie takiej ilości alkoholu, która nie przyczyni się do powstania kaca. Konsumpcja alkoholu sama w sobie jest szkodliwa, z racji zawartych w nim substancji toksycznych, jednak jeśli już zdecydujemy się na picie, róbmy to z głową i dobierajmy ilość alkoholu do swoich możliwości. W ramach przestrogi pragniemy przypomnieć, że częste spożywanie alkoholu może nie tylko silnie uzależnić, lecz także doprowadzić do uszkodzenia organizmu. Głównie narażona jest wątroba oraz układ sercowo-naczyniowy. Alkohol zwiększa także ryzyko nowotworów. Wyżej wymienione sposoby na kaca pozwalają tylko zminimalizować objawy, ale nie zapobiegają jego szkodliwemu wpływowi na organizm.

 

Woda a uroda. Kosmetyki na bazie wody alkalicznej.

Zdrowie

Woda a uroda. Kosmetyki na bazie wody alkalicznej.

PIJESZ WODĘ – WOLNIEJ SIĘ STARZEJESZ!
Woda alkaliczna, to znaczy woda pitna charakteryzująca się wysokim pH, nie tylko doskonale nawadnia i odkwasza organizm, ale może być także… kosmetykiem.
Zasadowa, z racji swej niepowtarzalnej budowy cząsteczkowej zwana „wodą żywą”, jest najlepszym znanym przeciwutleniaczem. Na długo przed tym, jak jej wszechstronne zalety odkryliśmy w Polsce, zachwycały się nią Azjatki i Amerykanki. W Japonii stała się popularniejsza niż kosmetyki nawilżające. Wszystko to za sprawą jej magicznego działania na tzw. „wolne rodniki”.

Złośliwe cząsteczki „od starzenia”

Wolne rodniki są to atomy lub cząsteczki zawierające niesparowane elektrony tlenu, które powstają w organizmie w wyniku przemian metabolicznych. Ich nadmiar prowadzi do reakcji utleniania, to znaczy połączenia się ładunków ujemnych z dodatnimi, czego efektem może być uszkodzenie DNA i błon komórkowych. Innymi słowy – to wolne rodniki w dużej mierze odpowiedzialne są za proces starzenia i wiele chorób, w tym nowotwory. Dr Alex Carrel, francuski noblista, twierdził nawet, że „komórka jest nieśmiertelna”, a degenerują ją płyny, w otoczeniu których żyje. Aby jak najdłużej podtrzymać zdrowie i młodość naszych komórek, powinniśmy przyjmować naturalne antyoksydanty, to znaczy substancje neutralizujące działanie wolnych rodników.

Przeciwutleniacze w walce ze starzeniem

Jednym z naturalnych antyoksydantów – czyli przeciwutleniaczy – jest woda alkaliczna, czyli taka, której pH wynosi powyżej 7,5. Jej regularne spożywanie nie tylko wpływa na młody i promienny wygląd cery, ale też odkwasza organizm, powoduje redukcję tkanki tłuszczowej, zwalcza szereg chorób.
Woda alkaliczna to równocześnie doskonały kosmetyk. Możemy – wzorem Azjatek – stosować go bezpośrednio na skórę twarzy w postaci okładów. Najlepsze efekty daje bowiem nawodnienie jednocześnie od wewnątrz i od zewnątrz. Tonik na bazie wody alkalicznej i ogórka powoduje odmłodzenie skóry, redukuje opuchlizny, przyśpiesza gojenie się ran, wygładza zmarszczki i ujędrnia skórę. Specjaliści zgodnie twierdzą, że żaden, nawet najdroższy kosmetyk nawilżający nie przyniesie tak spektakularnych i długotrwałych efektów jak dobre nawodnienie komórek ciała. Już po 2 tygodniach picia 8 szklanek wody dziennie możemy zauważyć wyraźne zmiany!


Dlaczego warto wybrać wodę zasadową?

Picie wody alkalicznej ma rozległy, pozytywny wpływ na zdrowie i urodę. Widocznie redukuje zmarszczki, ponieważ nawilża komórki twarzy. Zmarszczki to przecież nic innego, jak efekt coraz gorszego nawodnienia komórek. Ponadto pomaga w walce z chorobami skóry i niedoskonałościami, jak trądzik, krostki, przebarwienia i wypryski.
Aby jednak wszystkie te pozytywne efekty działania mogły zostać spełnione, woda którą pijemy musi spełniać określone warunki. Zwykła woda mineralna o neutralnym pH nie łączy się z wolnymi rodnikami, co więcej, może nawet przyczynić się do szybszego starzenia i zakwaszenia organizmu. Większość dostępnych na rynku wód i napojów gazowanych ma kwaśne pH, co bardzo niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie. Tylko kilka wód źródlanych pozostających w sprzedaży ma pH powyżej 7.5. Warto zwracać na to uwagę. I nie trzeba chyba dodawać, że należy unikać „kranówki”!
Woda o zasadowym odczynie pH wypełnia na powrót komórki skóry na naszej twarzy, co przyczynia się do spłycenia zmarszczek, większej jędrności i promienności cery. To jednak nie wszystko. Picie wody alkalicznej pomaga spowolnić proces siwienia i poprawia jakość włosów poprzez umocnienie ich cebulek. Znany jest też wpływ wody zasadowej na pot – nieprzyjemny, kwaśny zapach znika, ponieważ jest zneutralizowany przez zasadowy odczyn.


Obniż swój wiek metaboliczny

Osobom dbającym o linię i urodę nieobcy jest też termin wiek metaboliczny. Często różni się on od tego, jaki mamy w dowodzie. Jego liczba zależy od wielu czynników, jak dieta, aktywność fizyczna, przemiana materii. Jeśli nasz wiek metaboliczny jest dużo starszy „od nas”, to znak, że powinniśmy o siebie zadbać. Aby go obniżyć, a tym samym wyglądać i czuć się młodziej, najlepiej jest codziennie pić wodę alkaliczną. Odmładzamy wtedy organizm na najbardziej podstawowym – komórkowym – poziomie, poprawiając swoją witalność, odporność i zwiększając jasność myślenia. Jednym słowem – wyglądamy i czujemy się młodziej!
Już około 2-3 procentowe odwodnienie organizmu przekłada się na utratę około 10% wydolności fizycznej. Jeśli więc stale zapominamy o nawadnianiu, szybko zauważymy konsekwencje – uczucie chronicznego zmęczenia, cienie i opuchlizna pod oczami, głębokie zmarszczki wokół ust, szybsze siwienie, większa waga. Oczywiście – makijaż i farba do włosów mogą tymczasowo zatuszować problem, ale czy nie lepiej walczyć z nim „u źródła” i trwale się go pozbyć? Nie trzeba płacić ogromnych pieniędzy na kosmetyki i zabiegi! Wystarczy przez całe życie pić dużo wody.


Kosmetyki na bazie wody

Ogromną liczbę zabiegów kosmetycznych na bazie wody opracowały Azjatki.
Warto użyć wody alkalicznej jako bazy pod maseczki z glinki: zielona glinka ze skał krzemionkowo-aluminiowych ma właściwości dezynfekujące, gojące i odżywcze. Glinka czerwona bogata w wapń, sód i magnez, odpowiednia jest dla cery naczyniowej i trądzikowej. Każdą z glinek kupujemy w postaci proszku i rozpuszczamy w wodzie alkalicznej.
Po zabiegach takich jak kro-masaż twarzy soplami lodu, lub mezoterapia, warto przeprowadzić tonizację skóry. Tonik na bazie wody alkalicznej i zielonych ogórków doskonale zwęzi pory i odświeży cerę. Należy unikać popularnych i łatwo dostępnych w drogeriach toników na bazie alkoholu, ponieważ wysuszają cerę – a więc powodują jej przedwczesne starzenie.
Przeciwieństwem krioterapii, czyli wykorzystania sopli lodu przygotowanych na bazie wody alkalicznej, mogą być kosmetyki termalne, wykorzystujące podgrzaną wodę. Tego typu zabiegi pomocne są w leczeniu łuszczycy i trądziku.
Odświeżeniu służą z kolei mgiełki do twarzy, włosów i ciała. Możemy przygotować taką mgiełkę sami. Nie będzie szkodziła naszej skórze, orzeźwi ją w upalny dzień, pozwoli oddychać porom skóry.

 

Przepis na mgiełkę do ciała na bazie wody alkalicznej:

* sok z 1 pomarańczy
* ½ soku z cytryny
* ½ soku z limonki
* woda alkaliczna
* woda różana

 

Wszystkie składniki mieszamy i przefiltrowujemy przez gazę, a następnie wlewamy do buteleczki „na spray”. W miarę możliwości powinniśmy zużyć mgiełkę w przeciągu trzech dni. Jeżeli to niemożliwe, trzymajmy ją w lodówce.

ZAWODNICY MMA Z CENTRUM ROZWOJU SPORTU PAMIĘTAJĄ O NAWODNIENIU

Sport

ZAWODNICY MMA Z CENTRUM ROZWOJU SPORTU PAMIĘTAJĄ O NAWODNIENIU

Tam, gdzie rodzą się zawodowcy

Jesteśmy w Centrum Rozwoju Sportu w Pabianicach. Miejscu, w którym zawsze jest gorąco. Z walczących leje się pot, w powietrzu słychać świst przyspieszonych oddechów, fruwają pięści w rękawicach i stopy w specjalnych ochraniaczach. To słynna pabianicka szkoła sportów walki Tomasza Janiaka, której korzenie sięgają przełomu lat ’90. Dziś profesjonalni trenerzy uczą tam MMA (mieszanych sztuk walki), brazylijskiego jiujitsu, boksu, K-1krav magi, a od niedawna – dziecięcego Karate Furo. Trenują zarówno mali, które chcą rozpocząć swoją przygodę ze sportem, jak i dorośli, profesjonalni zawodnicy. I to jak trenują! Wychowankowie Centrum Rozwoju Sportu mają na swoim koncie niemałe sukcesy. Zbierają medale jak świat długi i szeroki, startując w takich zawodach, jak chociażby: ALMM (Amatorska Liga MMA), gala M.O. w Olsztynie, toruńskie XCage, czy gala w Mexico City. W CRS szkoleni są przez najlepszych trenerów: Tomasza „Wujka” Piwowarskiego, Jana Młynarczyka, Michała Grabarczyka, Marka Kwaśniewskiego, Krzysztofa Ruska i Marcina Wójciaka.

 

Co było – co będzie?

Tomasz Janiak, założyciel szkoły – sam będący trenerem i zawodnikiem – wspomina: „Pierwotnie współpracowałem z Mirosławem Oknińskim, w Pabianicach na hali tenisowej mieściła się filia szkoły. Od 1,5 roku przenieśliśmy się do budynku przy ul. Piłsudskiego, gdzie obecnie znajduje się Centrum Rozwoju Sportu. Naszą kadrę tworzą wykwalifikowani trenerzy. Każda z grup spotyka się kilka razy w tygodniu. Obecnie MMA przeżywa w mediach swoje pięć minut. Chcielibyśmy te pięć minut przedłużyć, wykorzystać i pokazać, że to świetny sport i doskonały sposób na spędzanie wolnego czasu.”

Pragnienie rozwoju osobistego, jak i chęć promocji MMA sprawiły, że JANIAK TEAM zaangażowało się w organizowanie profesjonalnych gal sportów walki. Pierwszą z nich jest Real Fight 1 – Gala Sportów Mieszanych, która odbędzie się 7 października br. w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Pabianicach, przy ul. Grota-Roweckiego 3. W ramach gali odbędzie się 9 profesjonalnych walk oraz trzy starcia amatorskie. Organizatorom udało się uzyskać Patronat Prezydenta Miasta Pabianic, jako wydarzenie o szczególnym znaczeniu dla promocji miasta. Pabianice bowiem od lat znane są z aktywnego wspierania wydarzeń sportowych.

Konferansjerem gali będzie słynny Wojciech Wasilewski, a sędzią głównym: shihan Jan Schneider. W starciu wieczoru udział weźmie Marcin Chałaśkiewicz. Zawodnicy związani z Centrum Rozwoju Sportu zmierzą się z rywalami z całej Polski: Pajęczna, Częstochowy, Łodzi, Kalisza, Końskich, etc.

 

Rola nawodnienia w profesjonalnym treningu sportowym

Treningi do tak istotnego w ich karierze wydarzenia zabierają zawodnikom z Centrum Rozwoju Sportu wiele miesięcy. Cykl obejmuje przygotowania siłowe, techniczne i kondycyjne. Jak podkreślają ich dietetyk i trenerzy, niezwykle istotną rolę w szkoleniu sportowca odgrywa nawodnienie. Dietetyk teamu Mateusz Damięcki tłumaczy: „MMA jest bardzo wyczerpującą dyscypliną. Trzeba – dosłownie! – nieustannie pić. Dlaczego to jest tak ważne szczególnie w przypadku zawodowych sportowców? Otóż straty poziomu wody w organizmie rzędu zaledwie 2-3 % powodują utratę aż 10 % wydolności!” Innymi słowy – źle nawodniony zawodnik, to… słaby zawodnik. A gdy chodzi o rywalizację, nie można sobie przecież pozwolić na słabą kondycję. Dlatego chłopcy z MMA JANIAK TEAM piją wodę zarówno przed, w trakcie jak i po treningach, aby zachować równowagę gospodarki wodnej i nie dopuścić do powstania tzw. „zakwasów”, czyli opóźnionej bolesności mięśniowej. Dietetyk dodaje: „Oczywiście woda wodzie nierówna. Liczy się też to, jaką wodę piją zawodnicy. W żadnym wypadku nie powinni sięgać po zwykłą kranówę. Badania dowodzą, że najlepiej nawadnia i odkwasza organizm woda alkaliczna o odczynie pH powyżej 7,5.” Zawodowi sportowcy powinni wypijać około 3-4 litrów wody dziennie, tak wiele płynów „ucieka” przez ich skórę. W Centrum Rozwoju Sportu widać to doskonale – w czasie treningów maty na podłodze są dosłownie śliskie od potu, a butelki z wodą stoją w każdym rogu. Chociaż pragnienie jest wielkie, zawodnicy pamiętają o tym, by pić małymi łykami i powoli – w przeciwnym wypadku woda przelatywałaby przez nich jak przez sito!

 

Dlaczego woda pomaga w regeneracji organizmu?

Jak podkreśla Krystian Kluczny – jeden z Właścicieli Federacji Real Fight, który trenuje sporty walki od wielu lat – regeneracja jest równie ważna, co treningi. Nadwyrężone i pozrywane mięśnie muszą mieć szansę na odbudowę, a picie wody może przyspieszyć ten proces. Dzieje się tak dlatego, że woda reguluje temperaturę ciała i transportuje składniki odżywcze do każdej jego komórki. Jeśli nie pijemy w trakcie oraz po treningu, wszystkie wytworzone w czasie dużych przeciążeń toksyny pozostają w naszym organizmie. Eksperci radzą, by wypijać co najmniej dwie szklanki wody na każde pół litra utraconego potu, co pozwoli utrzymać bilans wodny w równowadze.

 

Szczytny cel trenerów CRS

 W czasie treningu zawodnicy walczą w parach pod okiem trenera, Tomasza Janiaka. W skład ich stroju wchodzą ochraniacze na krocze oraz na zęby, specjalne spodenki (luźne bądź obcisłe) oraz cienkie rękawice z uchwytem, zapewniające większą swobodę ruchów dłoni niż w boksie. Czasem mogą zakładać także nagolenniki. Walka odbywa się zarówno w tzw. stójce, jak i parterze. Zawodnicy biją pięściami, kopią, stosują dźwignie i duszenia. W tej dyscyplinie mogą pojawić się techniki i chwyty dozwolone w różnych sportach walki. Z tego powodu jest niezwykle widowiskowa, co na pewno przysparza jej popularności. Co jakiś czas po sali roznosi się gromki głos trenera: „Jeszcze 30 sekund!” Koszulki robią się mokre od potu, wielkie krople spływają do oczu. W końcu – przerwa! To czas na odpoczynek i kilka łyków wody. „Panowie, nawadniamy się!” przypomina dietetyk teamu, roznosząc butelki wśród zawodników. Tymczasem Michał Kaszubski, pasjonat sportów walki i Radca Prawny, jeden z właścicieli federacji Real Fight, tłumaczy: „Prowadzimy tutaj wiele zajęć dla dzieci oraz młodzieży.” Angażują się też w działania związane ze sportową aktywizacją dzieci miejskich, często tych pochodzących z tzw. „trudnych rodzin”, które tutaj zarażane są ideą „szlachetnego” sportu fair play.

Zobaczcie, jak trenują chłopaki z MMA Janiak Team:

 

 

 

WODA JAKO NIEODŁĄCZNY ELEMENT DIETY. Najczęstsze błędy popełniane podczas odchudzania.

Zdrowie

WODA JAKO NIEODŁĄCZNY ELEMENT DIETY. Najczęstsze błędy popełniane podczas odchudzania.

„Jestem gruba”, „od jutra przechodzę na dietę”, „muszę zgubić parę kilogramów” – Śmiało można rzec, że te słowa z ust kobiet są wypowiadane nad wyraz często, a samo przejście od słów do czynów można nazwać już małym sukcesem. Co jeść i pić, żeby schudnąć? Szukając odpowiedzi na to pytanie, warto zastanowić się, czy można znaleźć konkretny środek, który sprawi że zaczniemy zauważać spadek zbędnych, znienawidzonych kilogramów.

 

Obecnie bardzo modne stało się kupowanie preparatów odchudzających w formie tabletek, jednak czy są one skuteczne? Chętnie rozważymy ten temat.
Na początku może wyjaśnijmy sobie definicję słów „odchudzanie się” – każdy chyba wie, że jest to nic innego, jak pozbycie się nadmiaru tłuszczu. Przy pomocy tabletek odchudzających niestety nie jest to możliwe – takie tabletki bowiem pomagają jedynie w utracie wody, a to efekt krótkotrwały, dlatego żądane efekty będą widoczne przez chwilę, a nie tego przecież oczekujemy. Zatem zakup owych preparatów nic tu nie pomoże, a jedynie zmusi Cię do zbędnego wydania pieniędzy, które mogłabyś przeznaczyć na zdrową żywność w postaci warzyw, nabiału czy owsianki. Pamiętaj, że składniki zawarte w preparatach odchudzających mogą szkodzić, a nawet uzależniać, a więc negatywnie działają na nasz organizm. Zatem jak w rozsądny sposób zaradzić przytłaczającym nas zbędnym kilogramom? Odpowiedź jest jednoznaczna i banalna: dieta, a co za nią idzie – racjonalne posiłki z odpowiednią ilości kalorii oraz picie zdrowej wody źródlanej o zasadowym odczynie, czyli takiej, której wysokość pH wynosi powyżej 7,5. Co ciekawe – to właśnie woda stanowi podstawę Piramidy Zdrowego Żywienia 2017.


 

Dlaczego spożywanie wody podczas odchudzania jest tak ważne?

Woda nazywana jest skarbem natury nie bez przyczyny, a jej spożywanie podczas odchudzania działa na nasz organizm bardzo pozytywnie z wielu względów, między innymi:

• napełnia nasz żołądek, zmniejszając tym samym apetyt,

• nie posiada kalorii,

• wpływa na procesy metaboliczne,

• ma wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej,

• ułatwia wykonywanie wysiłku fizycznego, który także spełnia bardzo ważną rolę przy odchudzaniu.

 

Jak sukcesywnie nawadniać organizm, by łatwiej zgubić kilogramy?

Odpowiedź na to pytanie zawarta jest w opinii ekspertki ds. odchudzania, dr nauk medycznych Darii Domańskiej – Senderowskiej, która twierdzi:

„Część osób popełnia błąd i dba jedynie o to, by wypijać określoną ilość wody w ciągu dnia bez zwracania uwagi na sposób picia. Przez to zdarza się, że piją w niewłaściwy sposób i tak naprawdę wcale nie nawadniają organizmu. Jak więc powinno się pić?
Przede wszystkim małymi łykami i często! To najważniejsza zasada, o której powinien pamiętać każdy. Najlepiej wypijać pół albo maksymalnie 1 szklankę wody na raz. Jeżeli wypijemy szybko 500-1000 ml (co zdarza się szczególnie często po dużym wysiłku fizycznym albo po dłuższym okresie nie picia), to większość wody przejdzie do płynu pozakomórkowego, obniży ciśnienie osmotyczne i przez to obciąży krążenie, a woda i tak zostanie szybko wydalona przez nerki i z potem. Kiedy pijemy małymi łykami, to utrata wody jest mniejsza i wolniejsza. Należy też pamiętać, że gdy udało nam się już ugasić pragnienie, to nie znaczy jeszcze, że organizm jest już nawodniony. W takich sytuacjach zazwyczaj wymagane jest dalsze uzupełnianie płynów małymi łykami.”

 

Odchudzasz się? Rób to z głową!

Decydując się na krok w stronę piękniejszej – szczuplejszej siebie, musisz pamiętać o kilku podstawowych warunkach, które muszą Ci towarzyszyć na każdym kroku, albowiem nie chcesz chyba narazić się na przykre skutki uboczne – pamiętaj więc o rozsądku.

 

 Oto kilka podstawowych zasad rozsądnego odchudzania:

Stosuj odpowiednią dietę – pamiętaj, by była urozmaicona. Najważniejsze składniki to: mięso tj. drób, chude mięso czerwone; jaja; produkty zbożowe, warzywa i owoce: 5 razy dziennie.

Pij dużą ilość wody – jak już wyżej wspomnieliśmy, jest to nieodłączny element zdrowego odżywiania w odchudzaniu.

Spożywaj posiłki regularnie. – jedz 4-5 posiłków dziennie, najlepiej co 3-4 godziny. Posiłki powinny być mało obszerne, ale częste. Jest to najlepsza metoda w zaspokojeniu głodu. Może wydawać się to paradoksalne: jedzenie często, by schudnąć 😉

Nie zniechęcaj się, gdy nie dostrzegasz efektów – cierpliwość to podstawa! Pamiętaj, że efekty nie przyjdą z dniem początku odchudzania i będziesz musiała na nie poczekać.

Pamiętaj o codziennym śniadaniu – zaczyna ono pracę metabolizmu na cały dzień. Jedz je około godzinę po przebudzeniu.

Dołącz do diety wysiłek fizyczny – jogging, aerobik czy zumba to strzał w dziesiątkę. Pozwól swojemu ciału się spocić – to bowiem efekt solidnego wysiłku. Ćwicz regularnie 2, 3 razy w tygodniu, a w połączeniu z odpowiednią dietą i dużą ilością wody, szybciej zauważysz żądane efekty.

 


 

Czego unikać podczas odchudzania?

Pamiętaj, że odchudzanie to nie tylko nakazy, których musisz ściśle przestrzegać, ale też zakazy, które są bardzo ważne przy rozsądnym odchudzaniu.

Oto kilka z nich:

× Nie głodź się! – to najczęstszy błąd popełniany przez kobiety, bowiem spora ich rzesza uważa, że skoro nie będą jadły, to nie będą także tyły, a co więcej – będą chudły. Błąd! Owszem – głodząc się, możesz zrzucić kilogramy, lecz pamiętaj o konsekwencji, jaką jest efekt jo-jo: zgubione kilogramy wrócą do Ciebie, i to ze zdwojoną siłą – wiedz zatem, że nie jest to racjonalne rozwiązanie, które nie tylko negatywnie wpłynie na Twój organizm pod względem zdrowotnym, ale także na Twój wygląd, na którym chyba najbardziej Ci zależy, decydując się na odchudzanie.

× Nie dopuszczaj do powstania uczucia głodu – w organizmie dojdzie wówczas do magazynowania kalorii. Gdy już dojdzie do tego, że staniesz się głodna, zjedz coś lekkiego, a nie np. tłustą, kaloryczną potrawę, która będzie ciężka dla Twego żołądka.

× Nie kładź się, gdy skończysz jeść – zjedzony pokarm wówczas zmienia się w tłuszcz. Lepiej wybierz się na spacer, lub powykonuj domowe czynności, takie jak odkurzanie czy prasowanie.

× Nie najadaj się do syta – pamiętaj, że od stołu wstawać lepiej z uczuciem lekkiego głodu, niż z uczuciem przejedzenia – organizm wtedy magazynuje energię w postaci tłuszczu.

× Nie nakładaj sobie na talerz dużych porcji – a najlepiej będzie, gdy po prostu będziesz nakładać sobie jedzenie na mniejszy talerzyk, który cały zapełnisz – człowiek jest bowiem wzrokowcem, a w świadomości będziesz myśleć, że zjadłaś cały talerz jedzenia.

× Nie podjadaj w nocy – pokarm dostarczany w nocy, łatwiej zamienia się w tłuszcz.

× Nie rób zakupów, gdy jesteś głodna – wtedy bowiem narażasz się na zakup żywności, której wcale nie planowałaś kupić – jesteś sterowana przez głód. Widząc, a zwłaszcza czując zapach jedzenia, myślisz tylko o tym, by na szybko coś przekąsić, by głód przestał doskwierać. Dlatego najlepiej będzie, gdy na zakupy będziesz wybierała się najedzona.

× Nie wykonuj innych czynności podczas jedzenia – mowa tutaj głównie o patrzeniu w ekran telewizora czy komputera. Nieraz pewnie po przyrządzeniu posiłku, rozsiadasz się wygodnie na kanapie i włączasz tv, bo właśnie grają Twój ulubiony serial. Błąd! Nie odrywasz wtedy wzroku od ekranu, nie skupiając się tym samym na tym, co i ile zjadasz, a jedynie na odgrywanej scenie w serialu.

BILANS WODNY ORGANIZMU – jak go obliczyć? To nie trudne!

Zdrowie

BILANS WODNY ORGANIZMU – jak go obliczyć? To nie trudne!

 Dziś nie tylko uważamy na to, co jemy i pijemy, ale też pragniemy edukować się w zakresie pojęć związanych z dietetyką i zdrowiem, by lepiej rozumieć mechanizmy, które rządzą ciałem człowieka.
Jednym z takich pojęć jest bilans wodny organizmu, czyli różnica pomiędzy ilością wody przyjętej i wydalonej z organizmu w ciągu doby. U zdrowego człowieka powinien wynosić zero.

Czytaj więcej

Woda źródlana dla niemowlaka. Jaką wybrać?

Rodzicielstwo

Woda źródlana dla niemowlaka. Jaką wybrać?

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez 6. pierwszych miesięcy życia dziecka. Przez „wyłączne” karmienie rozumiemy proponowanie dziecku jedynie mleka z piersi, bez dopajania wodą, soczkiem, herbatką. Zasada ta nie dotyczy niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym, w przypadku których konieczne jest przepajanie posiłków wodą, ponieważ mieszanka nie jest tak lekkostrawna jak mleko matki. Młode mamy stają wtedy przed dylematem: jaką wodę wybrać do przygotowywania żywności dla niemowląt oraz przepajania ich?

Czytaj więcej

Wodny BON-ton, czyli o zasadach serwowania wody.

Strefa wiedzy

Wodny BON-ton, czyli o zasadach serwowania wody.

Żywieniowy savoir vivre jest sztuką tyleż trudną, co zróżnicowaną kulturowo. Europejskie stoły, nakrycia, zastawa, a w końcu – same potrawy różnią się od azjatyckich, bliskowschodnich, afrykańskich, etc. Każdy z regionów świata wypracował swoje własne zasady „wystawnego przyjęcia” i obowiązujących w trakcie jedzenia i picia manier, konwenansów towarzyskich i zwyczajów. To, co może dziwić nas, Polaków – w innych częściach świata jest normą.

Czytaj więcej

KARMISZ PIERSIĄ? PIJ WODĘ!

Rodzicielstwo

KARMISZ PIERSIĄ? PIJ WODĘ!

W dniach 1-7 sierpnia obchodziliśmy Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią. Organizacje z całego świata, a także eksperci, lekarze, a nawet celebryci włączyli się do akcji promowania karmienia naturalnego. Mleko matki to najlepszy i najbardziej naturalny pokarm, jaki ofiarować możemy nowonarodzonemu dziecku.

Czytaj więcej

Power by

Download Free AZ | Free Wordpress Themes